Narty biegowe zostały na nowo odkryte przez Polaków kilkanaście lat temu, wraz z pierwszymi sukcesami Justyny Kowalczyk. Medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich zawodniczki pochodzącej z Kasiny Wielkiej pomogły na nowo wypromować ten sport nad Wisłą. Dziś coraz więcej osób decyduje się na to, by kupić popularne biegówki, kijki i buty sportowe Salomon. Polacy dostrzegają zalety takiego treningu - możliwość dbania o formę z jednoczesnym podziwianiem krajobrazów. Wiele osób dokształca się, by wiedzieć, jak smarować narty biegowe. Równie ważne jest jednak to, co dzieje się z nimi już po zakończeniu sezonu. Zanim odłożymy je w kąt, w którym spędzą kilka najbliższych miesięcy, warto o nie zadbać. Konserwacja i odpowiednie przechowywanie nart biegowych to podstawa do tego, by cieszyć się nimi w kolejnym sezonie. Podpowiadamy więc, jak smarować biegówki i przygotować je na powrót zimy.
Konserwacja nart biegowych - o czym trzeba pamiętać?
Każdy, kto spróbował tej formy rekreacji, wie, jak ważne jest przygotowanie i smarowanie nart biegowych. Przed rozpoczęciem sezonu i w trakcie zimowych miesięcy przywiązujemy do tego zazwyczaj dużą wagę. Sytuacja często zmienia się po ostatniej, najczęściej już wiosennej przebieżce, gdy nawet zima w Tatrach się kończy, a my po prostu wynosimy narty w jakieś miejsce domu czy garażu, gdzie nie będą przeszkadzać. To błąd, który może skutkować tym, że przed rozpoczęciem kolejnego sezonu konieczna będzie naprawa nart biegowych. Jakie kroki należy więc podjąć po sezonie?
Czyszczenie nart na wiosnę
Największą uwagę trzeba oczywiście zwrócić na ślizgi nart. Jeśli nie zadbamy o nie w odpowiedni sposób, mogą stracić na elastyczności. Czasami pojawiają się na nich również jasne plamy. Mogą też wystąpić utrudnienia z nakładaniem smaru. Pierwszym krokiem, by tego uniknąć, jest odpowiednie oczyszczenie biegówek. Po wiosennym bieganiu może być na nich sporo nieproszonych pozostałości. Ostatnie wyjścia na narty nieraz wiążą się bowiem z trudniejszymi warunkami i mniejszą ilością śniegu, spod którego mogą wystawać kamienie, korzenie czy żwir, o błocie nie wspominając.
Wstępnym etapem czyszczenia ślizgów będzie zatem usunięcie z nich wszelkich brudów zwykłą szmatką. Warto zamoczyć ją w wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń: wtedy zabrudzenia zejdą łatwiej. Rzućmy też uważnym okiem na wiązania, pod którymi mogą zostać drobinki kamieni bądź piasku. Dokładnie wyczyśćmy metalowe krawędzie nart, by uchronić je przed korozją. Następnie przystępujemy do usuwania resztek smaru, który był ostatnio nakładany na narty. Do tego procesu najlepiej użyć profesjonalnych zmywaczy do smaru. W przeciwieństwie do czyszczenia nart zjazdowych, w tym przypadku lepiej nie nanosić środków czyszczących bezpośrednio na ślizg. Należy zaaplikować je na szmatkę i czyścić tylko miejsca, w których faktycznie pozostały resztki smaru.

Odpowiedniej konserwacji potrzebują m.in. narty do stylu klasycznego. Najnowsze modele znajdziesz tutaj: https://megaoutdoor.pl/narty_biegowe_salomon/sport_klasyk
Woskowanie nart po sezonie
Woskowanie, a właściwie parafinowanie biegówek, to czynność, której wiele osób nie chce się podejmować. Obawy skłaniają je do tego, by odwiedzić serwis nart biegowych. Nie potrzeba jednak szczególnego talentu ani umiejętności, by zaimpregnować narty samodzielnie, bez pomocy specjalistów. A ta czynność jest kluczowa dla zabezpieczenia biegówek przed wysychaniem.
Przed rozpoczęciem woskowania należy przetrzeć ślizg stalową szczotką. Dopiero po tej czynności przystępuje się do parafinowania “na sucho”, do którego używa się twardego wosku w kostce. Na etykiecie powinna się znajdować informacja o temperaturze, która pomoże go stopić. Właśnie taką wartość należy więc ustawić na żelazku i przejechać nim po ślizgu.
Roztopiony wosk stężeje już po chwili, ale zdąży związać się z polietylenem, z którego wykonuje się spody nart. Teraz trzeba przystąpić do cyklinowania, czyli usuwania wosku. Przyda się do tego specjalna cyklina do nart biegowych - można ją kupić już za 20-30 zł. Później jeszcze raz szczotkujemy ślizgi. Czasami cały proces trzeba będzie powtórzyć kilka razy. Na koniec zaparafinowujemy narty bez zdzierania wosku: usuniemy go dopiero przed rozpoczęciem następnej zimy.
Podobne parafinowanie stosuje się w trakcie sezonu - tę czynność zna każdy, kto wie, jak smarować biegówki. Osoby, które mimo wszystko uważają ten proces za zbyt skomplikowany, mogą posłużyć się preparatami w spreju. Wówczas spryskujemy cały ślizg woskiem w aerozolu, a następnie szczotkujemy nartę specjalną korko-szczotką. Takie zabezpieczenie ślizgów również powinno wystarczyć do tego, by w niezłym stanie przetrwały lato. Generalna zasada głosi: im częściej parafinujemy narty, tym dla nich lepiej.
Jak przygotować narty biegowe z łuską na lato?
Wyjątkiem od podanych powyżej reguł jest smarowanie nart biegowych z łuską. Pod tą nazwą kryje się specjalna powłoka, która jest używana w niektórych nartach do stylu klasycznego. Dzięki niej nie potrzeba smarów odbiciowych, które zapobiegają ślizganiu się narty w czasie odbicia. A zatem - jak smarować narty biegowe z łuską? Najlepiej wcale tego nie robić. Wystarczyć powinno dokładne oczyszczenie ślizgów. Można do tego użyć delikatnego papieru ściernego.
Jak przechowywać narty biegowe po sezonie?
Odpowiednio oczyszczone i zaparafinowane narty to jednak tylko połowa sukcesu. Drugą stanowi ich przechowywanie w okresie oczekiwania na warunki, w których znów będzie można założyć ocieplane buty Salomon Toundra. Kluczowy jest wybór odpowiedniego pomieszczenia, biegówek nie powinno się bowiem przechowywać na zewnątrz.
Na letni wypoczynek naszych nart wybierzmy wnętrze o stałej temperaturze pokojowej. Najlepiej, by nie było w nim grzejników - jeśli są, narty należy usytuować z dala od nich. W przypadku pomieszczenia z oknami znajdźmy miejsce, w którym narty będą jak najmniej narażone na działanie promieni słonecznych. Biegówki świetnie będą czuć się w ciemnym pomieszczeniu, dlatego śmiało można wykorzystać strych czy piwnicę.
Istotna będzie również pozycja, w jakiej umieścimy narty. Najlepszym i najbezpieczniejszym wyborem jest powieszenie ich na listwach lub rurach pod sufitem. Układamy je wówczas ślizgami do góry. Belki czy listwy powinny być oddalone od siebie o ok. 150 cm. Wtedy można powiesić narty tak, by jedna belka była blisko ich dziobów, a druga piętki. Biegówki umieszczone na dużej wysokości będą bezpieczne - nic ich nie przygniecie ani nie złamie. Najlepiej przykryć je folią, by się nie zakurzyły. Jeżeli nie mamy szans na konstrukcję pod sufitem, najlepiej postawić narty pionowo, na piętkach. Nie należy ich jednak wówczas zapinać rzepami, zwłaszcza ślizgami do środka.