Góry są piękne o każdej porze roku. Najłatwiej jednak chodzić po nich latem i wczesną jesienią. Jesteśmy wtedy oczywiście narażeni na burze, ale najprościej wówczas trafić na dobre warunki pogodowe. I zazwyczaj nie trzeba się mierzyć ze śniegiem czy przeraźliwym chłodem.
Góry są jednak oczywiście wyjątkowo malownicze również w zimie. Ta pora roku, w zależności od wysokości konkretnego pasma, może trwać nawet pół roku lub więcej. W Polsce od listopada do kwietnia można spodziewać się śniegu w Tatrach. A i w maju czy czerwcu biała pokrywa utrzymuje się na wyżej położonych szlakach.
Co więc zrobić, by nie trzeba było na sześć lub siedem miesięcy odkładać marzeń o górskich szczytach? Wystarczy wybrać odpowiednie buty do chodzenia po górach w zimie. Najbardziej rozbudowane modele są przeznaczone dla himalaistów i alpinistów. To ciężkie buty wysokogórskie, przystosowane do raków automatycznych.
W tym artykule będą nas jednak interesować zimowe buty trekkingowe, takie jak np. buty trekkingowe Salomon. To nieco mniej zaawansowane, ale bardziej przystępne modele. Poradzą sobie na umiarkowanie wymagających zimowych trasach. Ale i one muszą wyróżniać się kilkoma ważnymi cechami.
Buty do chodzenia po górach zimą. Jakim wyzwaniom muszą sprostać?
Chodzenie po górach zimą może być wyzwaniem z gatunku ekstremalnych. Wszystko zależy od pogody i trudności szlaku. Niemniej każde zimowe buty w góry muszą poradzić sobie z kilkoma ważnymi trudnościami.
Pierwsza to niskie temperatury. Zimą stopy szybko marzną, lekkie i przewiewne buty na lato z pewnością się więc nie sprawdzą.
Problemem może być również oblodzenie szlaku. Nietrudno o to zresztą nawet jesienią. Najbardziej niebezpiecznie pod tym względem może być na skalistych ścieżkach.
Buty na wędrówki górskie zimą muszą także chronić stopy przed kontaktem ze śniegiem. Z jednej strony chodzi o biały puch, który może padać w czasie wędrówki. Z drugiej - o kroczenie przez zaspy. Zimą nie zawsze spotkamy na swojej trasie wydeptany szlak. Czasami trzeba będzie go torować w śniegu po pas.
Jakie buty w góry zimą? Najważniejsze cechy
Zimowe buty trekkingowe różnią się od letnich modeli kilkoma zasadniczymi cechami. Niektóre modele uniwersalne, tak zwane całoroczne, mogą zresztą nadawać się na zaśnieżone szlaki. Najlepiej jednak szukać obuwia dedykowanego zimowym trasom.
Wysokość cholewki
Buty do chodzenia po górach kojarzą się z wysoką cholewką. O ile latem nie jest to bezwzględny wymóg, o tyle zimą - jak najbardziej. Tylko taka cholewka będzie w stanie zapewnić naszym stopom odpowiedni komfort termiczny.
Wysoką cholewkę łatwiej zabezpieczyć przed śniegiem. W połączeniu ze stuptutami, czyli osłonami na dolne partie nóg, które naciąga się na buty, stworzą dla białych płatków barierę niemal nie do przejścia.
Wysokość cholewki wiąże się także z dopasowaniem do raków. Nawet jeśli zdołamy je założyć na niskie buty, chodzenie w takim zestawie będzie niewygodne.
Rodzaj podeszwy
Śnieg i lód to znacznie mniej przyczepne nawierzchnie niż sucha skała czy dobrze wydeptana ziemia, po których maszerujemy latem. Salomon buty zimowe muszą mieć więc podeszwę przystosowaną do śliskich warunków.
W poszukiwaniach butów na śnieg warto rozważyć przede wszystkim modele z agresywnym bieżnikiem. Liczy się też rodzaj gumy, z jakiej wykonuje się podeszwę. Chodzi o specjalną mieszankę, którą często określa się mianem “zimowej”. To tworzywo nieco lepkie, bardziej przyczepne od standardowego wykończenia butów.
Istotna będzie również odpowiednia sztywność podeszwy. Jeśli bowiem będzie zbyt elastyczna, nie założymy na nią raków. A to właśnie one pomagają zachować przyczepność na bardziej stromych i wymagających odcinkach.
Odporność na wilgoć
Wysoka cholewka ograniczy ryzyko wpadania śniegu do środka. To jednak nie wszystko. Cholewka musi być skonstruowana z takich materiałów, by nie przesiąkała w czasie marszu w białym puchu.
Najpopularniejszym rozwiązaniem, który powstrzymuje wilgoć, jest membrana. To specjalny materiał, który wypuszcza z buta cząsteczki pary, ale nie wpuszcza do niej wody. Często jest obecny w wodoodpornych butach letnich. Tam nie jest jednak obowiązkowym elementem, a w zimowym obuwiu zdecydowanie tak.
Poza tym istotna jest również ilość przeszyć. W dobrych butach zimowych powinno być ich jak najmniej. W ten sposób ograniczamy ryzyko rozszczelnienia obuwia.
Gumowy otok i wzmocnienia
Każde trekkingowe buty, Salomon czy innej marki, powinny posiadać gumowy otok przy palcach oraz pięcie. Najczęściej jest nim pasek z gumy. Dzięki temu obuwie zachowuje wodoodporność w najbardziej newralgicznych miejscach, gdzie np. przy kopaniu stopni w śniegu zderza się z wilgocią z największą siłą.
Nawet jeśli buty górskie zimowe mają niewiele przeszyć oraz dobry gumowy otok, na cholewce przydadzą się dodatkowe wzmocnienia. Najczęściej są to panele z tworzywa sztucznego, które powiększają obszar chroniony przed wilgocią na przodzie buta oraz w okolicach pięty.
Do modeli przeznaczonych na zimę można również zaliczyć trekkingowe buty skórzane. Dotyczy to jednak jedynie obuwia wykonanego z grubej skóry, najlepiej z jednego jej kawałka. Te z cieńszą cholewką skórzaną polegną w starciu ze śniegiem i przemokną.
Buty w góry na zimę a raki i raczki. Jak je do siebie dopasować?
Cechy butów górskich, które powyżej przywołaliśmy, pomogą również dobrać model gotowy do współpracy z rakami. Nawet najlepsza podeszwa z przyczepnej gumy nie poradzi sobie bowiem na zamarzniętym szlaku. Wtedy potrzeba nam na spodach obuwia dodatkowych kolców.
Jakie buty zabrać w góry zimą, by można było założyć na nie raki? To zależy od rodzaju tego sprzętu. Do raków automatycznych potrzebne będą ciężkie, wysokogórskie buty.
Niektóre zimowe buty trekkingowe współpracują natomiast z rakami półautomatycznymi. W takim wypadku muszą mieć bardzo sztywną podeszwę. Potrzebne będą również specjalne ranty. Chodzi o panel w tylnej części buta, do którego będzie wpinać się automatyczny zaczep raków. Powinien być mocno osadzony w cholewce, by nie łamał się ani nie niszczył.
Mniejsze wymagania stawia się przed butami górskimi, na które założymy raki koszykowe. W tym przypadku liczy się jedynie odpowiednia sztywność obuwia. Podeszwa nie może się zbyt mocno zginać. Wtedy bowiem może pęknąć panel łączący przedni i tylny zaczep raków. Niepotrzebne będą jednak żadne ranty.
Na łatwiejszych trasach dla początkujących zimowych turystów idealnie sprawdzą się natomiast również raczki. To mniejsze kolce, zwykle osadzone na łańcuszku i plastikowym panelu. Można je założyć właściwie na każde buty trekkingowe. Pozwolą uniknąć poślizgnięć i nieprzyjemnych upadków.
Zimą oprócz gór można wybrać również inne niebanalne formy aktywności. Jedną z nich jest morsowanie. Poznaj jego zalety i wady w kolejnym artykule: https://megaoutdoor.pl/morsowanie-zalety-i-wady-jak-moze-wplynac-na-zdrowie-i-kondycje